wtorek, 13 października 2009

Jesień - ciąg dalszy...




Byłam ostatnio w Kazimierzu, tym nad Wisłą. Tak jak myślałam - jest przepiękny jesienią.

Miałam kiedyś propozycję przygotowania kalendarza ze zdjęciami z Kazimierza - takie cztery pory roku w Kazimierzu. A ja głupia nie podjęłam się zadania... Teraz bardzo żałuje.

No ale w końcu mam swoje zdjęcia jesienne z Kazimierza :-)





Chciałam powiedzieć, że zapraszam wszystkich do odwiedzenia tego miejsca jeszcze w tym roku, ale nie wiem jak to będzie z pogodą. Robi się szaro i smutno. Więc trochę kolorków dla polepszenia humorów. Żebyście zaglądali tutaj częściej ...


No i znalazłam inspirującą złotą myśl - Marcela Prousta - "Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu..."



















niedziela, 4 października 2009

Jesień ... codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy...


Dzisiaj trochę jesiennie... sentymentalnie... marzennie ...



Spacerowałam w sobotę po parku we Włochach (nie mylić z Włochami ;-)) i naszły mnie różne sentymentalne myśli, które wybiły mnie trochę z euforii w jaką ostatnio wpadłam. Chyba zaczynam wpadać w jesienną zadumę. Brakuje jeszcze snu zimowego ...

Na szczęście jest fotografia i już mam w głowie nowe pomysły na zdjęcia. Nie wiem czy zdążę je zrealizować jeszcze w tym roku, ale może się uda. Zapisuje wszystko bo natłok myśli powoduje, że szybko zapominam i potem wściekam się na siebie...

Na razie myślę o swojej pracowni, o miejscu gdzie będę mogła realizować swoje marzenia fotograficzne bez względu na pogodę...






Dzisiaj złota myśl jesienna, ale jakże piękna. Cóż w końcu napisał ją sam Hans Christian Andersen

"... Kiedy liście opadły z drzew, gdy słońce świeci na zieloną trawę i ptak ćwierka, można by pomyśleć, że to wiosna. Z pewnością tak samo i stary człowiek w jesieni swego życia miewa chwile, w których serce jego śni o wiośnie..."









poniedziałek, 28 września 2009

Jeśli pragniesz być twórczy, spróbuj choć na chwilę zapomnieć o doświadczeniu...








Dzisiaj wspomniany wcześniej plener, na który udało mi się namówić Monikę. Dla mnie był to fajnie i produktywnie spędzony czas, udało mi się zrobić kilka świetnych zdjęć, które jako obrazy siedziały gdzieś w mojej głowie ... Jak to z motorem...wolność ale i niezdecydowanie, gdzie pójść, w którą stronę, jak wybrać - wszyscy stajemy naprzeciw takich dylematów... Nie każdy odnajduje odpowiedź na swoje pytanie. Ja chyba już wiem :-)




Co mnie skłoniło, żeby zaprosić Monikę do tych zdjęć? Chyba jej oczy :-) Jak powiedział Paulo Coelho - "Samotność nie jest naszym przeznaczeniem, a samych siebie poznajemy tylko wtedy, kiedy możemy się przejrzeć w oczach innych ludzi..." To właśnie zobaczyłam w oczach Moniki - Siebie :-)






Monika, dziękuję że dałaś się namówić na te zdjęcia i mam nadzieję, że mnie udało Ci się udowodnić, jak bardzo jesteś fotogeniczna ... śliczna i pełna życia...Trzymam kciuki za wszystkie Twoje marzenia!




A reszta fotek jest TUTAJ

sobota, 26 września 2009

Ach te oczy...



Dzisiaj zapowiedź sesji, która wydarzyła się w piątek, w pochmurny dzień września. Niedługo reszta zdjęć. I moja ulubiona (zapewne nie jedyna) złota myśl Paulo Coelho - BO W OCZACH TKWI SIŁA DUSZY :)

czwartek, 24 września 2009

A muzyka ciągle gra...




Obiecane fotki zespołu - oj działo się... działo... Mogłabym podłożyć pod ten post muzykę, ale myślę że już nigdy byście nie odwiedzili mojego bloga, więc każdy musi wyobrazić sobie swoją muzę :)




wtorek, 22 września 2009

Muzyka budzi w sercu pragnienie dobrych czynów...

Dzisiaj krótko i zaledwie jedno zdjęcie, żeby rozbudzić apetyt na więcej.

W niedzielę miałam przyjemność fotografować zespół muzyczny. Wrażenia nie do powtórzenia, sześciu młodych chłopaków szalejących na Odolanach, wśród ton piachu i żwiru. Mnie udało się ich jakoś uspokoić, tak że na zdjęciu wyszedł ich muzyczny charakter :) Ciekawe, czy zgadniecie, jaką muzykę grają .... Niedługo więcej fotek.

sobota, 19 września 2009

Rzym, wieczne miasto...







Zobaczyć Neapol i umrzeć. Kto z nas nie zna tej sentencji.



Moim zdaniem, każde miasto włoskie zasługuje na takie stwierdzenie. Coś jest w tych włoskich miasteczkach co urzeka i rzuca na kolana. Wjeżdżając do Rzymu, drogą prowadzącą z lotniska, zastanawiałam się co takiego ludzie widzą w Rzymie. To przecież zwyczajne miasto, ze sklepami i osiedlami jak każde inne.






Myślałam tak dopóki nie wjechaliśmy na Piazza Venezia. Szczęka mi opadła i długo nie mogłam jej znaleźć na podłodze samochodu ;-)




Od tego momentu już nie mogłam przestać rozglądać się na lewo i prawo - tyle wspaniałości było wokół mnie. Prawdziwa uczta dla oczu i duszy. Na przykład ulice Rzymu nie są wąskie i małe jak typowe uliczki włoskich miasteczek. Są monumentalne jak całe miasto.
Zdjęcia, które załączam to kropla w morzu, ale może choć na chwilę przeniosą Was w te piękne strony i pozwolą smakować włoską ucztę. Resztę znajdziecie pod tym linkiem RZYM
Smacznego!